Marka osobista po 40-tce. Nie po to, by być popularnym. Po to, by być wybranym.
„Bycie popularnym w social mediach jest jak bycie bogatym w Monopoly.”
– Angelika Chimkowska
Uwielbiam ten cytat, bo trafia w sedno.
Tysiące lajków? Viral? Świetnie, jeśli chcesz być influencerem.
Ale jeśli jesteś doświadczonym specjalistą, liderem, konsultantem albo osobą szukającą nowej roli zawodowej po 40-tce, to gra toczy się o zupełnie inną walutę.
Bo Twoja marka osobista nie musi być popularna. Musi być wiarygodna.
Od niemal trzech dekad pracuję w biznesie z ludźmi, którzy mają wszystko – kompetencje, doświadczenie, mądrość, praktykę.
A jednak… na rynku pracy lub w kontaktach z klientami są niewidoczni.
Ich wartość nie przekłada się na zaproszenia do rozmów, współprace, nowe role.
Dlaczego?
Bo świat nie wie, co wiesz, dopóki mu tego nie pokażesz.
Marka osobista to nie „coś ekstra”. To dziś zawodowy fundament.
Nie chodzi o to, by być wszędzie.
Nie chodzi o to, by wrzucać posty dla zasięgu.
Nie chodzi o to, by nagle robić z siebie markę, której nie czujesz.
Marka osobista to:
- świadome zarządzanie tym, jak jesteś postrzegany w sieci i poza nią,
- pokazywanie swojego profesjonalizmu i wiedzy w sposób dostępny i zrozumiały dla innych,
- budowanie zaufania zanim ktoś Cię pozna osobiście.
Nie musisz być głośny. Ale musisz być czytelny. Autentyczny. Odpowiedzialny za to, jak Twój wizerunek zawodowy funkcjonuje w cyfrowym świecie.
Nie jesteś swoją przeszłością zawodową. Jesteś tym, co pokazujesz dziś.
Czasami słyszę:
„Mam 20 lat doświadczenia – to mówi samo za siebie.”
Niestety, nie mówi. Nie dziś.
Dziś rekruter czy klient wpisuje w wyszukiwarkę kilka słów kluczowych.
I znajduje tych, którzy są widoczni.
Nie tych, którzy „są najlepsi”.
Bo tego nie da się sprawdzić, jeśli nie ma Cię w wynikach.
Lajki to słaba waluta, jeśli nie budują zaufania.
Niektórzy myślą, że marka osobista to pogoń za lajkami i followersami.
I dlatego wiele osób 40+ nie chce nawet zaczynać – bo „to nie dla mnie”.
I dobrze.
Bo marka osobista to nie jest licznik lajków. To licznik zaufania.
To ilość razy, kiedy ktoś mówi:
„Widzę Cię. Wiem, w czym jesteś dobry. Chcę Cię w swoim zespole / jako partnera do współpracy.”
Marka osobista, która nie jest autentyczna, to forma maski. A noszenie maski na dłuższą metę – męczy.
W świecie, który nagradza pewność siebie i widoczność, łatwo popaść w pułapkę tworzenia wizerunku, który nie ma nic wspólnego z tym, kim naprawdę jesteśmy.
Zwłaszcza gdy chcemy „dogonić” cyfrową rzeczywistość – wrzucamy posty, które nic dla nas nie znaczą, kopiujemy język, który nie brzmi jak nasz, pokazujemy sukcesy, których nie czujemy.
To z czasem prowadzi do dysonansu – rośnie napięcie między tym, co pokazujemy, a tym, co naprawdę czujemy.
A to może osłabiać pewność siebie, wywoływać niechęć do publikowania, a nawet poczucie bycia „oszustem” – mimo że mamy za sobą realne osiągnięcia.
Prawdziwa marka osobista nie opiera się na udawaniu. Opiera się na spójności.
Jeśli mówisz o wartościach, które rzeczywiście wyznajesz – czujesz się dobrze.
Jeśli dzielisz się tym, co naprawdę Cię obchodzi – budujesz zaufanie.
Bo dobra marka osobista nie tylko przyciąga ludzi. Ona pomaga nam odzyskać siebie w nowej zawodowej rzeczywistości.
Marka osobista to też proces psychologiczny – nie tylko zawodowy.
Dla wielu osób po 40-tce zmiana zawodowa to nie tylko nowa praca czy branża.
To moment, w którym zaczynają sobie zadawać pytania:
Kim ja właściwie jestem zawodowo, jeśli nie jestem już „tym dyrektorem, tą specjalistką, tym człowiekiem z firmy X”…?
I tu właśnie marka osobista staje się narzędziem odbudowy tożsamości zawodowej.
Nie tylko marketingiem.
To sposób, by na nowo nazwać swoją wartość.
Żeby nie być dłużej definiowanym przez byłego pracodawcę, utracone stanowisko czy cudze oczekiwania.
To nie jest akt autopromocji. To akt odzyskiwania siebie.
I właśnie dlatego warto podejść do budowania marki z głową, ale też z sercem.
A więc co naprawdę warto robić po 40-tce?
✅ Mieć przemyślany, aktualny profil na LinkedIn
✅ Pojawiać się tam, gdzie są Twoi odbiorcy (klienci, partnerzy, rekruterzy)
✅ Dzielić się wiedzą – nawet jeśli to jedno zdanie raz w tygodniu
✅ Pokazywać, co robisz, co wiesz, co Cię porusza w Twojej branży
✅ Mówić swoim głosem – nie być czyjąś “kalką” z internetu
Nie wiesz, jak zacząć? Też kiedyś byłem w tym miejscu.
Właśnie po to przygotowałem mój program Zawodowy Restart 40+ przestrzeń dla osób, które:
- chcą wrócić na rynek pracy lub odnaleźć się w nowej roli,
- czują, że ich zawodowy wizerunek nie nadąża za ich kompetencjami,
- potrzebują planu, struktury i wsparcia, by zbudować markę, która działa – nie tylko wygląda.
Potrzebujesz wsparcia?
Umów się na bezpłatną konsultację i porozmawiajmy o Twojej sytuacji. Zrób pierwszy krok w stronę zmiany i odzyskaj kontrolę nad swoją energią zawodową.